Z tym hasłem wiąże się pewna historia.
Malarz, który tworzy abstrakcje, wyznał mi kiedyś, że czytając definicję z Księgi szyderców mruknął pod nosem:
– Aha, kolejny dyletant…
Ale im dłużej nad nim siedział, tym bardziej coś w nim cichło.
– Cholera – przyznał w duchu. – Przecież sam czasem patrzę na swoje obrazy i myślę:
– Dlaczego to działa na innych, skoro ja sam nie wiem, co to jest?
Co tak mu przestawiło bieguny?
🔍 Sprawdź to sam: Księga Szyderców, strona 5.