O POŻERACZACH WŁASNYCH DZIEŁ

O tym, że na przestrzeni wieków pisanie książek było ryzykownym przedsięwzięciem, nie trzeba chyba nikogo przekonywać – zwłaszcza gdy pisarz upierał się przy wyjątkowo idiotycznym przyzwyczajeniu, mianowicie chciał pisać prawdę. Łaska królewska pospołu z mieczem katowskim nie raz, nie dwa uwalniały kark tego czy owego literata od ciężaru zbyt tęgiej głowy. Historie tego rodzaju zdarzały się, jak Europa długa i szeroka. Ale nie o tym chciałem napisać. Oddam dziś hołd tym nieszczęśnikom, którzy mieli …