ZŁOTA RÓŻA DLA LILIOWEJ ZUZANNY

Właściwie to nie wiem, jak dzisiaj zacząć… Chyba powinienem od słów: mało piszę, bo dużo piszę. Mało piszę na Witrynie Autorskiej, bo większość czasu zajmuje mi pisanie powieści. To już ostatnie akordy do książki pt. „Daisy. Błękitna tożsamość”. Ale to, co chce tu poruszyć, ma związek ze wspomnianą pracą. Dlatego postanowiłem wygospodarować dzisiejszy wieczór dla tych, którzy odwiedzają moją Witrynę i skreślić parę słów a propos tematu. Wobec tego do rzeczy… Podejrzewam, że mało kto dzisiaj słyszał lub – jeśli nawet słyszał – w ogóle jeszcze pamięta …

WAKACJE Z KSIĄŻKĄ W RĘKU

“Kiedy kończy się szkoła, miliony dzieci wyruszają nad morze lub w podróż do babci. Ale żadne z nich nie pojedzie dalej, niż dziecko z książką w ręku, które schowa się w swoim pokoju lub w cieniu drzewa. Książki z czasów dzieciństwa są z nami zawsze. Zaczytane dziecko może pływać w błękitnym morzu, wznieść się na największej fali, przeżyć najwspanialszą przygodę”. Gene Shalit McCall’s   OSOBISTY KOMENTARZ:    

BEZ TYTUŁU, ALE NIE BEZ ZNACZENIA

W erze wszechobecnych klik i układów nie łatwo być pisarzem, który nie jest wazeliniarzem. O pacykarzach, którzy potrafią jedynie rozmazać farby na płótnie, mawia się dzisiaj, że są artystami, natomiast artystów obdarzonych niepospolitym talentem wyrzuca się poza margines tzw. „sztuki”. Dlaczego? Jednym z powodów jest właśnie to, że nie należą do układu – najczęściej lewicowego. Tak wygląda rzeczywistość w każdej dziedzinie sztuki. Lansuje się miernotę i cwaniactwo, do którego wymyśla się filozofię pod tytułem „gówno jest piękne”. A bezrefleksyjny odbiorca łyka to łajno i powtarza sobie: na …