SŁOWO PROROCZE O LITERATURZE

Ostatnio miałem burzliwą dyskusję z pewnym wydawcą na temat przyszłości literatury. Opowiedziałem mu historię, która przytrafiła mi się w czasie letniej promocji książek. Otóż przyszedł do mnie na stoisko mężczyzna, który już w pierwszych słowach zakomunikował: – Nie lubię czytać. Świerzbił mnie język, żeby mu odpowiedzieć: „Nie ma się czym chwalić, raczej nad czym płakać”. Ale zbyłem milczeniem jego namiętne wyznanie na temat literatury. Niech sobie gada, co chce. Pogada i pójdzie, nie będę się denerwował. A ten zamiast odejść, zaczął grzebać w książkach. Wziął do ręki …

SAMOCHÓD-LEGENDA

Nie wiem dlaczego wszyscy ci, którzy widzieli mój samochód złośliwie utrzymują, że coś takiego nie ma prawa jeździć. Jak nie ma, jak ma! Mój czteroślad turla się po Wrocławiu z gracją godną wyrafinowanej baletnicy. Może nie jest tak podobny do innych samochodów, jak inne samochody do siebie, ale kto powiedział, że wszystkie auta muszą być takie same. Jestem indywidualistą, więc mój samochód też powinien być indywidualnością na szosie, prawda? Określam go czułym słowem „mimochód”, nie tylko dlatego, że chodzi mimo wszystko, lecz głównie z tego powodu, że …

NIEWINNA OFIARA WICHURY

Dziś jest taka wichura, że wracając lokalną drogą do Wrocławia, zmuszony byłem zatrzymać samochód na poboczu. Nie chodziło tylko o wiatr. Obawiałem się także o zmierzającego wprost na maskę mego samochodu mężczyznę. Stale znosiło go na środek jezdni, jakby był z jednego boku obciążony ołowiem. Dla równowagi trzymał się roweru, ale to chyba niewiele dawało przy tak silnym wietrze. Wyłączyłem silnik, a on wykonał w moją stronę jeszcze kilka kroków i nagle targnął nim tak straszliwy podmuch, że uwalił się plecami na ziemię, a jego wehikuł potoczył …