Mandżurskie Rendez-vous

POWIEŚĆ HISTORYCZNA MANDŻURSKIE RENDEZ-VOUS Harbin, 1904 rok. Wojna rosyjsko-japońska. Wszystko zaczęło się od lektury krótkiego wspomnienia, po którym zakręciła mi się łezka. Nie przypuszczałem wtedy, że ta historia wciągnie mnie aż na dwa lata. Dawno już nie pisałem z poczuciem, że za każdą kolejną kartą czeka coś, czego się nie spodziewałem. Myślę, że nie zdradzę … Dowiedz się więcej

DBAJ O SWOJĄ KSIĄŻKĘ!

W 1908 roku w jednej z zachodnich bibliotek zamieszczono odezwę do młodych czytelników. Wydrukowano ją na kartce, która służyła jednocześnie jako zakładka do książki. Oto jej treść: Pewnego razu książka z biblioteki przemówiła do chłopca, który ją wypożyczył: — Proszę cię, nie dotykaj mnie brudnymi rękami. Musiałabym się potem wstydzić przed dziećmi, które będą mnie … Dowiedz się więcej

PO CO NAM POECI?

W angielskim piśmie Evening Standard ukazał się w 1947 roku ciekawy artykuł poświęcony sensowi istnienia poetów i pisania poezji. Pozwolę sobie przytoczyć wybrane fragmenty — wydają mi się bowiem zaskakująco świeże, jakby napisano je dopiero co. „Nie wybaczymy poecie tego, że żyje. Poezja nas męczy. Wolimy ludzi, którzy pomagają nam zapomnieć o naszych brakach” — … Dowiedz się więcej

Krótki wpis, a tyle treści

Gdy zbierałem materiały do powieści o Daisy, trafiłem na króciutką wzmiankę prasową w Kurierze Poznańskim. Zainteresowała mnie z powodu jednego zwrotu: „Zwłoki zabrano do śmiertelnicy lazaretu miejskiego”. Wtedy po raz pierwszy dowiedziałem się, że w 1907 roku kostnicę nazywano „śmiertelnicą”. Dziś to słowo jest już martwe, ale na przełomie XIX i XX wieku funkcjonowało jako … Dowiedz się więcej

Gdy książka zaczyna czytać ciebie

Wczoraj przeglądałem fragmenty „Cichego Donu” Szołochowa (jeśli to rzeczywiście jego dzieło). Moją uwagę zatrzymał krótki obraz głębokiego kobiecego uczucia: „Aksinia ujrzała na piasku ślad pozostawiony przez ostry czubek buta Griszki. Obejrzała się ukradkiem — nie było nikogo (…). Przykucnęła, przykryła ślad dłonią. Potem zarzuciła na ramiona nosidła i z uśmiechem, nie oskarżając się zanadto o … Dowiedz się więcej

Na pchlim targu opowieści

Musze przyznać, że cały czas intryguje mnie forma krótkiej opowieści. Wprawdzie napisałem już książkę składającą się z opowiadań, jednakże wciąż czuję niedosyt. „Scenki z życia we dwoje” – bo o nich mówię – powstawały na przestrzeni kilku lat i reprezentują różne okresy z mojej twórczości. We wrześniu przysiadłem się do nich na nowo i przeredagowałem … Dowiedz się więcej

↑
Fade-in przy przewijaniu