
Nie ma nic nowego pod słońcem. Człowiek łudzi się, że wymyślił coś odkrywczego – a tu guzik! Nagle okazuje się, że Fenicjanie wpadli na to już pięć tysięcy lat temu, przy okazji wynalezienia pieniędzy i fioletowej farby.
No to przykład. Czytałem dziś Oscara Wilde’a – tego od złośliwych bon motów na Facebooka, zanim jeszcze ktokolwiek pomyślał o Facebooku. W jednym akapicie facet obśmiał dosłownie pół świata:
„Mężczyzna jest młody – napisał – dopóty, dopóki kobieta może go uszczęśliwić lub unieszczęśliwić. Osiąga wiek dojrzały, gdy kobieta może go tylko uszczęśliwić, ale już nie może go unieszczęśliwić. Wreszcie zaczyna się starzeć w momencie, gdy kobieta nie może go już ani uszczęśliwić, ani unieszczęśliwić.”
No i proszę. A ja tu z gracją młodego jelenia w klapkach wyskoczyłem w „Scenkach z życia we dwoje” z następującym tekstem: