Z zaprezentowaną tu książką wiąże się pewna ciekawa historia, która zdarzyła się całkiem niedawno w Polanicy Zdroju. Właściwie była to rozmowa, a ja byłem jedynie świadkiem. Otóż przy stoisku z książkami Wydawnictwa „PressForum” zatrzymał się jakiś mężczyzna, okazując zainteresowanie zbiorem pt. „Legendy i opowieści Ziemi Kłodzkiej”.  Akurat byłem zajęty swoimi czytelnikami więc nie słyszałem rozmowy od samego początku, ale z chwilą, z którą nadstawiłem ucha, mężczyzna ów pytał wydawcę:

– O co właściwie oparte są te legendy.

Rozbawiło mnie to pytanie i już chciałem się wtrącić, by powiedzieć, że legendy opierają się głównie na fantazjach tych, którzy je wymyślili i że bliżej im do plotek niż do faktów. Ale wydawca – mój imiennik zresztą  – uprzedził mnie, wyjaśniając temu panu ze stoickim spokojem i uroczystą powagą:

– Te legendy, proszę pana, oparte są o niemieckie fakty, które wymyślili Czesi, a spisali Polacy.

– Aha – tonem pełnym poszanowania dla uczoności swego rozmówcy skonstatował ów mężczyzna. – Rozumiem.

Ten argument zadecydował, że kupił książkę. A ja, dzięki temu, dowiedziałem się, jak powstają legendy…

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.