Mowy Sokratesa - 1867 - Louis J. Lebrun
Mowy Sokratesa – 1867 – Louis J. Lebrun

Pewien ciekawski młodzieniec zapytał wyrocznie Apollina w Delfach, kto jest najmądrzejszym człowiekiem na świecie. W odpowiedzi usłyszał imię Sokratesa. Wskazany przez Pytię Sokrates był nie mniej zdziwiony boskim werdyktem niż pozostali. Nie poczuwał się ani do małej, ani do wielkiej mądrości. Lecz podrapał się po głowie i zaczął dumać. „Skoro najwyższa kapłanka Apollina wydała takie orzeczenie, to coś w tym musi być – dedukował. –  Może sekret nie polega na wiedzy, lecz na niewiedzy? Może dopiero wtedy, gdy uznam, że nic nie wiem, dowiem się czegoś prawdziwego?”.

Sokrates zaczął więc zdobywać wiedzę od podstaw. Nie przyjmował za dowiedziony żaden z powszechnie obowiązujących poglądów, ale wszystkie je poddawał próbie. Chodził po mieście w asyście uczniów i ludziom uchodzącym za mądrych zadawał kłopotliwe pytania. Jak ktoś ujął „siadł miastu na kark niczym bąk z ręki boga puszczony” i kłuł żądłem wątpliwości, z nieubłaganą logiką obnażając autorytety. Dzięki temu już wtedy wyzwolił się z błędów i tradycji, które za jego czasów uchodziły za niepodważalne, a dziś mogą budzić jedynie uśmiech i politowanie.

Żyjemy w XXI wieku i wielu ludziom wydaje się, że ów dawny sceptycyzm nie ma racji bytu; że żyjemy w świecie wszechogarniającej informacji. Ale wbrew temu, co się powszechnie twierdzi, dociekanie prawdy ma jeszcze większe podstawy niż w czasach Sokratesa, gdyż zakłamuje się ją w sposób bardziej wyrafinowany niż w starożytnej Grecji. Obecnie zajmują się tym nie tylko pojedyncze autorytety, ale całe instytucje. Rządy wydają miliardy na dezinformację i sianie propagandy. Jeżeli posiadasz choć odrobinę rozsądku i żyjesz wystarczająco długo, by mieć perspektywę, spójrz za siebie i zapytaj się: ilu z tych, którzy jeszcze do niedawna uchodziło za autorytety, okazało się hochsztaplerami, płatnymi oszustami, karierowiczami lub zwykłymi głupcami?

Jeden komentarz

  1. Racja. Najlepiej byłoby słuchać głosu rozsądku i nie ulegać stereotypom, ale skąd wiedzieć komu zaufać? Inteligentny człowiek powinnien uczyć się na błędach, ale z drugiej strony kto tych błędów nie popełnia?

    Katarzyna R.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.