ALEKSANDER WIELKI I DZIKUSY

Chcę panu teraz opowiedzieć historię o trzodzie chlewnej. Pan, ma się rozumieć, wie o Aleksandrze Macedoń­skim. To był najgłówniejszy marszałek. Więc właśnie ten Aleksander Macedoński podróżował po całym świecie podobnie jak ja i trafił na wizytę do pewnego dzikiego króla. Pan sobie może wyobrazić tę różnicę między Aleksandrem Mace­dońskim a jakimś ostatecznym dzikusem! Pierwszy miał na sobie z pewno­ścią wspaniały mundur w rodzaju pańskiego, a drugi — dobrze, jeżeli był w spodniach z najgorszej bawełnianej tandety. Aleksander Macedoński trafił akurat na sądy i dziki król badał przy …