SĄD SALOMONA CRAWFORDA

Evans Smith, żona Mackintosha Smitha była istotą raczej szczęśliwą. Miała do swojej dyspozycji dobrze zarabiającego męża, auto, „baby”, śliczną nurse do „baby ” i dwa ukochane syberyjskie charty. Harold Smith, syn milionera, grywał co dzień z Evans w tenisa. Któregoś dnia, gdy wracali pod wieczór z kortów , Harold zapytał się nieśmiało: — Czy mogę pocałować cię mój miodzie („honey”)? — Dobrze, ale gdzie? — odparła Evans. — To miejsce jest świetne, uważam — rzekł Harold, prowadząc ją do ławki otoczonej krzakami  bzu. Pocałunek w Ameryce jest …

POSUWANIE SIĘ NA SIANIE

To wydarzyło się dawno temu w… Młody parobek, Jonas Petter, pomagał sąsiadowi przy sianokosach. Gospodarz miał dwie córki – osiemnastoletnią i dwudziestoletnią – które grabiły za nimi siano. Po południu rozszalała się burza z piorunami, spadł ulewny deszcz i wszyscy musieli się schronić w pobliskiej szopie. Gospodarz zmęczony pracą legł na sianie i po chwili zasnął. Młodzi natomiast leżeli obok siebie, rozmawiali i żartowali. Wtedy dwudziestolatka przysunęła się trochę do Jonasa, więc on, będąc dobrze wychowany, przysunął się do niej. Ona znowu przesunęła się trochę, więc on …

GDY NAGA PIĘKNOŚĆ ODWIEDZI CIĘ NOCĄ

Opowiadanie, którym dziś się posłużę, przytoczę w bardzo okrojonej wersji. Wyszło ono spod pióra Karen Blixen, autorki książki pt. „Pożegnanie z Afryką”. Pani ta napisała sporo opowiadań. Jedno z nich w szczególny sposób trafiło mi do serca. Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego. Słyszałem, że w pamięci pozostaje nam głównie to, w czym odnajdujemy siebie. Tak może być, ale niekoniecznie, nie jestem pewien. Ze względu na to, że jest ono dość obszerne, opowiem je własnymi słowami, a gdzie to możliwe, przytoczę autorkę – w cudzysłowach. Rzecz dzieje się w …