WIĘCEJ NIŻ MOGŁY ZOBACZYĆ OCZY

Zdarzenia, na które patrzymy mają nieraz znacznie głębsze znaczenie niż tylko takie, jakie widzą oczy. Nie każdy jednak potrafi oglądać rzeczywistość w ten sposób. Nieraz potrzeba długich lat, by wykształcić w sobie ten szczególny, duchowy rodzaj skupienia uwagi. Niewątpliwie wiekowa Daisy, zarówno z racji lat, jak i nabytych doświadczeń, patrzyła na swoje życie z odpowiedniej…

ZZA HORYZONTU PRZESZŁOŚCI

Na łamach „Gazety Kulturalnej” ukazał się tekst pióra Andrzeja Dębkowskiego (redaktora prowadzącego) na temat drugiego tomu powieści biograficznej pt. „Daisy. Błękitna tożsamość”. Z niemałą satysfakcją zapoznałem się z treścią tej opinii, rekomendując ją zarazem swoim czytelnikom. Autor recenzji zauważył tytaniczny trud włożony w pracę nad książką, dbałość o szczegóły, a co ważniejsze, należycie odczytał i…

GRA W DOBRYM TONIE

– Tenis nie jest ani nowy, ani angielski – zauważa Shelagh. – Major Wingfield zaadaptował tylko starą francuską grę do nowych reguł. – Ale jest w dobrym tonie – żartobliwie podchwytuje Daisy – dlatego muszę nabrać wprawy. – No tak – przyznaje Shelagh, gdy zatrzymują się przed trawiastym kortem. – To jest gra błędów. Kto…

UŚMIECHNIĘTY KONESER ŻYCIA

Edward był z natury ciepłym, uśmiechniętym mężczyzną. Gdyby nie to, że nosił koronę, a jego czasy nazywano „erą starego dobrego Bertiego”, właściwie niczym nie różniłby się od przeciętnego angielskiego dżentelmena. Brytyjczycy kochali go za wszystkie wady, o które zwykle obwinia się Anglików. Nie był wcale miłośnikiem słodkiego szampana i wytrawnych kobiet – jak to niektórzy…

KOBIETY-KWIATY

Gdy dziś na płótnach malarskich ogląda się sceny z życia XIX-wiecznej arystokracji, jedno szczególnie rzuca się w oczy – damskie stroje. Kobiece kreacje olśniewają wyrafinowanym pięknem, nieskończoną ilością barw i pomysłów. Niektóre damy z towarzystwa – a wśród nich także księżna Daisy – przypominały chodzące bukiety. Chciałoby się to zobaczyć na własne oczy, być na…

TEN, O KTÓRYM NIGDY NIE ZAPOMNIAŁA

Trzeba przyznać, że Gordon Wood był mężczyzną, za sprawą którego sporo wydarzyło się w życiu Daisy. Dzisiaj już pewnie nikt by o nim nie wiedział, gdyby nie jej pamiętniki. Czytając wspomnienia księżnej, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nie chce ona zbyt wiele ujawniać z tego, co ich łączyło. I nie można się temu dziwić….