BEZWSTYDNA OPOWIEŚĆ

W wielkim mieście, rozeszła się pogłoska, że opuścił je „Wstyd”. Wywołało to ogromną sensację. Porzucono wszelkie interesy i zajęcia. Ludzie tłoczyli się na głównym placu miejskim i krzyczeli; zbierali się w tysiącach, dziesiątkach tysięcy: — Nie ma go już w mieście? – pytali jedni. Drudzy zastanawiali się: — Ale dokąd poszedł? Jeszcze innych najbardziej interesowało, czy powróci. To były pytania, które nikomu nie dawały spokoju. Zdecydowano się czekać. Po dwóch godzinach nie było go jeszcze. Rozpalone emocje uspakajały się, ludzie wracali do równowagi. Do czwartej odczuwano jednak …