CEGŁY W MATERACU
Pewien elegancko ubrany dżentelmen z podróżnym kufrem i pyłem drogi na butach zatrzymał się w jednym z hoteli w Kansas. Był kupcem w trakcie długiej podróży w interesach i ktoś mu polecił ten hotelik jako miły, przytulny i…
Pewien elegancko ubrany dżentelmen z podróżnym kufrem i pyłem drogi na butach zatrzymał się w jednym z hoteli w Kansas. Był kupcem w trakcie długiej podróży w interesach i ktoś mu polecił ten hotelik jako miły, przytulny i…
Zaduszki. Idę na cmentarz, by odwiedzić grób swej duszy. Pamiętam jak dziś, kiedy umarła i szedłem za jej trumną… Ani łzy nie uroniłem, ani nie jęczałem, zawodząc jak baby płaczące na pogrzebach. Szedłem z głową bezczelnie i wysoko wzniesioną za trumną mej zmarłej duszy jak obcy, jak widz obojętny i zęby zaciskałem, by… śmiechem nie…
Pierwszy myśliciel: Jaką drogą należy iść w życiu? Na rynku jest wysiłek i trud handlu, w domu są troski: na wsi znoju pełna miara, na morzu znów niebezpieczeństwa; za granicą, gdy jesteś możny – obawa, gdy jesteś biedny — udręka. Czy jesteś żonaty? — nie będziesz tedy miał głowy spokojnej; a nieżonaty — twoje życie…
Media nie pokazują świata takim, jakim jest, ale takim, jakim chciałyby, abyśmy wierzyli, że jest. Powinno to wchodzić w zakres elementarnej wiedzy każdego myślącego człowieka. Obraz medialny nie jest rzeczywistym obrazem, lecz propagandowym. Oczekiwanie uczciwości od dziennikarzy, którzy pracują w propagandzie, to jak oczekiwanie dziewictwa od prostytutki. Czy należy się temu dziwić? Ostatnie rewelacje związane…
Spacerując po parku zastanawiałem się dziś nad odpowiedzią na list, bardzo zresztą refleksyjny, który otrzymałem parę dni temu… Pomyślałem sobie: jedno jest pewne – ani jeden dzień z tych, które przeżyliśmy, już nam się nie powtórzy. To, czego nie odebraliśmy od życia wtedy, kiedy nam dawało, nie otrzymamy już nigdy. Jeśli ktoś to rozumie, wie,…
W czasach, w których przestałem już nosić koszulę w zębach, dowiedziałem się od kolegów, że całowania można się nauczyć z filmów dla dorosłych. Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy próbowałem tego wynalazku. Moja pamięć zarejestrowała jedynie smak słonej cieczy spod nosa smarkuli, z którą się wówczas obłapiałem, więc musiało to być rzeczywiście w niepamiętnych czasach….