NASTROJOWA BALLADA O DYNDANIU NA SZUBIENICY

Pogoda jest dzisiaj – jak by to powiedział Broniewski – pod zdechłym psem. Nastrój nie inny. Patrząc rano w okno, zastanawiałem się, czy wybrać się do baru, czy napisać tekst na Witrynę Autorską. Ponieważ we Wrocławiu nie ma baru „Pod zdechłym psem”, wybór padł z konieczności na to drugie. Ale o czym pisać, żeby było nastrojowo? Przypomniała mi się historia, na którą natknąłem się przypadkiem, zbierając materiały do książki pt. Daisy. Błękitna tożsamość. A zatem opowiem o Johnie Lee. John był lokajem zatrudnionym przez bogatą damę, Emmę …

HISTORIA NA 102!

Dzisiaj przytoczę historię, którą w 1959 roku opowiedział pewnej dziennikarce Jan Brzechwa. Ponieważ mało kto zna to zdarzenie, więc powtórzę je niemal dosłownie. Oddaję więc głos bohaterowi… …pewnego dnia spotkałem się z moim przyjacielem, Erykiem Lipińskim. Spojrzał na nie spode łba i rzekł zgryźliwie: – Poderwałeś mi dziewczynę. – Mów wyraźnie, o co ci chodzi? Gdzie? Kto? Jaka dziewczyna? – Kira. – Nie znam żadnej Kiry. – Nie udawaj, Kira. Świetna dziewczyna. – Daje słowo, że nie znam. – Sama mi powiedziała. – Że niby co? – …

ZŁOTA RÓŻA DLA LILIOWEJ ZUZANNY

Właściwie to nie wiem, jak dzisiaj zacząć… Chyba powinienem od słów: mało piszę, bo dużo piszę. Mało piszę na Witrynie Autorskiej, bo większość czasu zajmuje mi pisanie powieści. To już ostatnie akordy do książki pt. „Daisy. Błękitna tożsamość”. Ale to, co chce tu poruszyć, ma związek ze wspomnianą pracą. Dlatego postanowiłem wygospodarować dzisiejszy wieczór dla tych, którzy odwiedzają moją Witrynę i skreślić parę słów a propos tematu. Wobec tego do rzeczy… Podejrzewam, że mało kto dzisiaj słyszał lub – jeśli nawet słyszał – w ogóle jeszcze pamięta …