Kraina ślepców należy do moich ulubionych opowiadań G. H. Wellsa. Im dłużej żyję, tym dobitniej przekonuję się, że puenta zawarta w tej historii ma charakter ponadczasowy. Wielka piramida, w której jeden zatyka oczy drugiemu – na ilustracji obok – doskonale oddaje naturę ludzkich społeczeństw. Jednakże, gdybyś komuś powiedział „ta historia mówi o tobie”, ruszyłby na ciebie jak taran. Ludzie nienawidzą prawdy, zwłaszcza prawdy o sobie. Dlatego ograniczę się jedynie do podsumowania kluczowych elementów dzieła angielskiego myśliciela. Nie mam złudzeń, co do tego, kto odniesie korzyść z niniejszego wpisu. Wiem, że „mądry uchwyci w lot, głupiemu nie pomoże młot”. Pisze to dla tych, których wzrok potrafi przebić się przez mroki propagandy medialnej. Pisze to po to, żeby powiedzieć: nie jesteście sami!
BEZ TYTUŁU, ALE NIE BEZ ZNACZENIA
W erze wszechobecnych klik i układów nie łatwo być pisarzem, który nie jest wazeliniarzem. O pacykarzach, którzy potrafią jedynie rozmazać farby na płótnie, mawia się dzisiaj, że są artystami, natomiast artystów obdarzonych niepospolitym talentem wyrzuca się poza margines tzw. „sztuki”. Dlaczego? Jednym z powodów jest właśnie to, że nie należą do układu – najczęściej lewicowego. … Dowiedz się więcej